Realizacje
Big Brother w Kuźni Raciborskiej
Big Brother w Kuźni Raciborskiej
Northern | 21 września 2009

Wielki Brat obserwuje centrum Kuźni Raciborskiej już od roku. Z wiceburmistrzem rozmawiamy o funkcjonowaniu systemu, doświadczeniach i planach na przyszłość.

We wrześniu zeszłego roku portale informacyjne pisały: Kuźnia Raciborska: Kamery obserwują centrum; Wielki Brat już patrzy! Rzeczywiście, minął już rok od czasu, kiedy zainstalowaliśmy tam dwie szybkoobrotowe kamery z wielokrotnym zoomem, który umożliwia dokładne zbliżenia. Na skrzyżowaniu ulic Arki Bożka i Kościelnej oraz przy ul. Arki Bożka (obok przystanku autobusowego), przez całą dobę rejestrowany jest obraz z kamer, wyświetlany następnie w komputerach na posterunku policji. Ponieważ jesteśmy pewni swoich rozwiązań, wszystko wybudowaliśmy i wykonaliśmy na własny koszt i oferując pełny serwis oddaliśmy do użytku gminy za stosunkowo niewielką miesięczną opłatą. Ponadto, każda niesprawność systemu przekraczająca 12 godzin obniża koszty dzierżawy o kolejną dobę. W ciągu całego roku awaria przydarzyła się tylko raz, po bardzo silnej burzy, kiedy kamery nie funkcjonowały przez 14 godzin.

 

kuzimg_3291

Prezes Northern z wiceburmistrzem omawiają szczegóły w terenie.

 

Po roku od czasu montażu spotykamy się ponownie z Bogusławem Wojtanowiczem, wiceburmistrzem Kuźni Raciborskiej oraz jego współpracownikami, aby omówić szczegóły dalszego rozwoju sieci monitoringu w miasteczku. Po oficjalnej, technicznej części spotkania rozmawiamy o początkach, pomysłodawcach oraz pytamy o wrażenia po roku użytkowania.


Mówi Bogusław Wojtanowicz:

„Jakiś czas temu zaczęliśmy się zastanawiać z radnymi nad poprawieniem bezpieczeństwa w mieście i założeniem odpowiedniego systemu. W tamtym też czasie pojawiła się u nas telewizja kablowa. Zaproponowano nam podwieszenie kilku kamer na światłowodach, gdyż takie były plany ich rozwoju. Zaczęliśmy rozważać możliwości rozwiązań technicznych: światłowody czy też inny system? Zrobiliśmy rozeznanie rynku. Poza tym, kiedy pracowałem w Starostwie Powiatowym w Raciborzu, miałem okazję zapoznać się z firmą Northern. To były naprawdę dobre kontakty, firma zachowywała się zawsze profesjonalnie i terminowo, jeżeli chodzi o realizację zamówień, a to był jeden z decydujących czynników. Oprócz tego na każde wezwanie zawsze ktoś się zjawiał, a przy tego typu systemach jest to rzecz najważniejsza. Ostatecznie więc, weszliśmy w kontakt z Northern i uzgodniliśmy sposób realizacji taki jak widnieje obecnie. Sporządzono nowe okablowanie, częściowo przesył trzeba było zrobić drogą radiową. Zaczęliśmy więc rozwijać system, a jego uruchomienie nastąpiło dokładnie rok temu: we wrześniu. Trzeba przyznać, że system już zaczął funkcjonować bardzo dobrze. Mieliśmy np. wiele aktów wandalizmu przy kościele. Praktycznie nie było weekendu, żeby nie fruwały kosze powyrywane łącznie z betonowymi stopnicami, śmieci rozsypane były po całej drodze... Jeśli chodzi o drugą kamerę, systematycznie niszczony był przystanek autobusowy, wybijane były szyby. Kupiliśmy niedawno nowy i jak do tej pory stoi nieruszony, niepobazgrany. Przy kościele nie dzieje się nic. System działa bez względu na to czy w danym momencie ktoś obserwuje na monitorze przekaz kamery czy nie. System sam w sobie odstrasza wandali i to jest jego wielki sukces. Dlatego też chcemy go rozwijać i poszerzać o nowe punkty rejestrowania."


Jakie wady???

„Szczerze mówiąc, nie widzę wad tego systemu, sprawuje się bardzo dobrze. Dostrzegamy jednak problem kadrowy, system nie jest na bieżąco kontrolowany, dotychczas brakowało nam osoby, która siedziałaby przy nim stale. Być może gdybyśmy zamiast posterunku mieli komisariat, byłoby inaczej. Niemniej jednak, kamery rejestrują co się dzieje przez 24/dobę, niezależnie od tego czy ktoś w danym momencie to obserwuje czy nie. Przykładem dobrego funkcjonowania może być sytuacja opisana przez właściciela Restauracji „Nowomiejska": doszło tam do małej scysji. Kilku łobuzów chciało pobić jednego z gości restauracji i zabrać mu pieniądze, ale zaraz jeden z nich się zorientował i rzucił hasło: „chłopaki, jesteśmy na wizji przecież". Uciekli, dzięki temu nie doszło więc do aktu przemocy."


Plany na przyszłość?

„Tak jak wspomniałem - rozwijanie tego systemu. Rozważamy ewentualne powołanie Straży Miejskiej, oczywiście nic jeszcze nie wiadomo, ale takie dyskusje już się pojawiają. Wtedy ten system przeszedłby pod kontrolę straży. Być może doraźnie przesył obrazu zostanie przeniesiony do nas, do urzędu, aby była możliwość ciągłej kontroli tego, co się dzieje w terenie. Na razie mamy dwie kamery obrotowe, będzie jeszcze jedna: na zbiegu ulic Moniuszki i Świerczewskiego. Oprócz tego myślimy o ciągu dalszym też przy ulicy Świerczewskiego - przy tzw. Białym Domku.

kuzimg_3273ad

Mówi Piotr Nienartowicz:

„Z tym nowym, elegancko postawionym przystankiem na początku była jedna akcja. Po weekendzie... szyba rozbita, oczywiście! Postanowiłem sprawdzić, kto to zrobił. Przez godzinę przeszukiwałem nagrany materiał i znalazłem taki moment: jest szyba, nie ma ludzi... nagle trzask! Zsunęła się w kawałeczkach. Co się okazało? Producent zamontował szybę w metalowej obudowie, ale na sztywno, bez uszczelek. Kiedy padał deszcz nastąpiły zmiany temperatury i szyba sama strzeliła. Był to błąd producenta. Ponieważ mieliśmy to zarejestrowane, producent przyznał, że to się zdarza i natychmiast założył nową szybę. A już wszyscy byli przekonani, że to znowu nasza młodzież... Wtedy musielibyśmy szkody naprawiać na własny koszt."

Po spotkaniu udaliśmy się w teren, aby omówić jeszcze kilka szczegółów technicznych.

Mówi Piotr Nienartowicz:

„Z tym nowym, elegancko postawionym przystankiem na początku była jedna akcja. Po weekendzie... szyba rozbita, oczywiście! Postanowiłem sprawdzić, kto to zrobił. Przez godzinę przeszukiwałem nagrany materiał i znalazłem taki moment: jest szyba, nie ma ludzi... nagle trzask! Zsunęła się w kawałeczkach. Co się okazało? Producent zamontował szybę w metalowej obudowie, ale na sztywno, bez uszczelek. Kiedy padał deszcz nastąpiły zmiany temperatury i szyba sama strzeliła. Był to błąd producenta. Ponieważ mieliśmy to zarejestrowane, producent przyznał, że to się zdarza i natychmiast założył nową szybę. A już wszyscy byli przekonani, że to znowu nasza młodzież... Wtedy musielibyśmy szkody naprawiać na własny koszt."

Po spotkaniu udaliśmy się w teren, aby omówić jeszcze kilka szczegółów technicznych.
Współpracujemy z firmami:
    Odwiedź nas też na:
    • www.safelab.pl
      systemy powiadamiana ludności Wejdź »
    • www.cnc3d.eu
      usługi cięcia CNC Wejdź »
    Raport pracy ochrony:
    Ostatnia zmianaSumarycznie od 01.07.2000
    Sprawdzone obiekty:238Sprawdzone obiekty:842 528
    Przejechane km:252Przejechane km:747 051
    Interwencje:1Interwencje:1 082
    Fałszywe alarmyFałszywe alarmy
    systemy Northern1systemy Northern1 032
    systemy innych firm3systemy innych firm12 580